piątek, 10 marca 2017

Do Zdroju!

Czasami bywa i tak, że to NFZ wysyła nas na przymusową podróż po ich placówkach. I tak oto zaczęła się moja przygoda po zdrowie do zdroju, czyli Polanica Zdrój, Kudowa Zdrój i Duszniki Zdrój. Wszędzie pięknie, wszędzie malowniczo, zielono, dywany z kwiatów, palmy w donicach, parki, alejki, uzdrowiskowa woda, świeże powietrze. Cud, miód i orzeszki na naszą duszę i serce. 


czwartek, 23 lutego 2017

Zwiedzaj, ucz się, poznawaj - Londyn dla ucznia

Londyn to miasto, do którego często wracam. Czasami z konieczności wynikającej z pracy, a czasami z przyjemności jak chociażby zakupy, zwiedzanie, odwiedzenie rodziny i znajomych. Tym razem stolicę Wielkiej Brytanii przedstawię z innej perspektywy. Mianowicie z perspektywy wyjazdu z dzieckiem. Zimowe ferie, wakacje, długie weekendy dają nam możliwość wspólnego wyjazdu. Dla dzieci może to być pierwszy lot, pierwszy zagraniczny pobyt, pierwszy kontakt z językiem angielskim poza szkołą, w naturalnym środowisku. Tak naprawdę każda pora jest dobra i ma swój urok. Zimowy krajobraz wielkiego miasta z ozdobami bożonarodzeniowymi czy też wiosenny z zielenią i kwiatami w Hyde Parku.


czwartek, 9 lutego 2017

Krótka opowieść o tym, co mnie (nie)urzekło w Glasgow

Glasgow - byłam, widziałam, wystarczy. Nie zachwyciło mnie jak Edynburg. Nawet lekko rozczarowało. Moim zdaniem miasto broni się jedynie ogrodem botanicznym i cmentarzem. Niemniej jednak, pomimo moich negatywnych odczuć pokażę, co warto zobaczyć w Glasgow, jeśli już ktoś zdecyduje się poznać to największe miasto Szkocji. 


piątek, 27 stycznia 2017

Edynburg, czyli pierwsze kroki w Szkocji

Szkocja marzyła mi się od dawna. Fascynacja ta na pewno wynikała z oglądanych i czytanych opowieści o Królu Arturze. Kiedy Ryanair ogłosił promocję, od razu zaświtała mi jedna myśl - lecimy do Szkocji! W związku z tym, że miał być to wyjazd weekendowy, odpuściłam sobie spacery po Highlandach, a skupiłam się na dwóch miastach, Edynburgu i  Glasgow.




środa, 11 stycznia 2017

Altos de Chavon - włoski styl w dominikańskiej dżungli

Altos de Chavon - malownicze miasteczko z koralowca, zainspirowane włoską Toskanią. Historię jego powstania można ująć w słowach: " nie pojedziesz do Włoch, Włochy przyjadą do ciebie". Bogaty potentat tytoniowy miał jedną córkę, której marzyły się studia we Włoszech. Ojciec przeżyć nie mógł i serca mu pękało na samą myśl o tym planie, dlatego w myśl powyższego zdania i fascynacji córki Włochami sprowadził je do niej. I tak oto dzięki tej rodzinnej sytuacji podziwiać możemy naprawdę piękne miejsce. 

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie 2016

Rok 2016 był niesamowity! Zmienił moje życie nie tylko z punktu podróżniczego, chociaż w tym temacie nie mam naprawdę na co narzekać. Przybyło kolejnych magnesów, kilka skreśleń z podróżniczej listy marzeń, ale także... obrączka na palcu i upragnione własne mieszkanie. 


czwartek, 15 grudnia 2016

Alfabet Dominikany

Alfabet Dominikany to praktyczne informacje, czyli poniżej znajdziecie trochę informacji o kosztach, hotelach, środkach lokomocji, pamiątkach, jedzeniu, ludziach, etc., etc., etc.