piątek, 24 października 2014

Gran Canaria - wydmy Maspalomas i Playa del Ingles

Gran Canaria - jedna z Wysp Kanaryjskich należących do Hiszpanii. Stolicą wyspy jest miasto Las Palmas de Gran Canaria, gdzie też znajduje się  lotnisko, na którym wylądował samolot linii Enter Air  i stąd zaczęła się moja przygoda poznania tej pięknej, słonecznej wyspy...

Magnes w kształcie Gran Canarii z kolejnym po strelicjach symbolem Wysp, a mianowicie jaszczurką

W Playa del Ingles spędziłam pełen tydzień wrażeń. Miejscowość bardzo ładna, zadbana, czysta. Gdzie okiem sięgnąć palmy, kwiaty, kaktusy, słynne płonące akacje i drzewa smocze, białe domki osadzone wśród bujnej roślinności, przytulne restauracje serwujące  Sangrię i owoce morza.

Płonąca akacja
 
Promenada w Playa del Ingles 

Palmy w Playa del Ingles

Playa del Ingles - kaktusy

Promenada w Playa del Ingles
 
Promenadą prowadzącą wzdłuż wybrzeża można było łatwo dostać się do wydm w Maspalomas - dla mnie cudu natury - pustynia blisko oceanu! Niezła frajda tak maszerować pośród gór piachu w stronę oceanu. Tego dnia, którego wybrałam się na spacer po wydmach, doświadczyłam zjawiska kalimy (pył i piasek znad marokańskiej części Sahary). Przypomina to trochę mgłę, ale z piasku, który w końcu osiada i wtedy robi się bardzo, ale to naprawdę bardzo gorąco, a słońce aż parzy!

Wydmy w Maspalomas - bajeczny widok!!!

Wydmy i odważni turyści je przemierzający ;-)

Piękne połączenie barw - błękit nieba, granat oceanu i złoto piasku wydm

Plaże piaszczyste z leżakami, parasolami. Często odgrodzone kamiennymi falochronami, co tworzy małe zatoczki. Woda oceanu jest wtedy cieplejsza i spokojniejsza, nie ma ogromnych fal i można zażywać kąpieli do woli. Na Gran Canarii dość mocno wiało i było bardzo ciepło, dlatego też przez tę mieszankę łatwo o poparzenia słoneczne - krem z porządnym filtrem jak najbardziej pożądany.


Ocean i kamienny falochron

Ocean i kamienny falochron

Pobyt na Gran Canarii w Playa del Ingles uważam za bardzo udany. Nacieszyłam chyba każdy swój zmysł - pięknymi widokami, pysznymi smakami. Wszędzie dało się poczuć hiszpańską radość oraz bezstresowe podejście do życia, zabawę i oczywiście, najważniejszy element dnia - sjestę :-)

W  kolejnym poście dotyczącym Gran Canarii przedstawię całą wyspę. Zabiorę Was do fabryki rumu, doznacie trochę Teroru ;-), zobaczycie Roque Nublo i Pico de Las Nieves oraz Dolinę Tysiąca Palm - na zachętę mapka trasy.




2 komentarze:

  1. Grand Canaria zawsze zachwyca:) Dobre miejsce na wakacje:)
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, przepięknie tam jest, a zwłaszcza Puerto de Mogan, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń