środa, 7 stycznia 2015

Zgaduj zgadula, gdzie moja książka teraz się znajduje...

Pamiętacie akcję "Książka w podróży"? Ja swoją książkę pod tytułem "Blondynka na Zanzibarze" zostawiłam w Bookarnii w Sopocie i nie uwierzycie, co stało się dalej ...


Witam! Byłam wczoraj w Bookarnii sopockiej i zupełnie przypadkowo "wpadła" mi w ręce książka. 4 miesiące temu wróciłam z 'praco-podróży". Jestem masażystką i pracowałam na statkach pasażerskich w Stanach, pływałam po Karaibach:) Ogrzałam się słońcem i teraz przymarzam na i tak ciepłą, grudniową pogodę:) Jako, że masaż jest moją pasją po powrocie zrobiłam kurs masażu ZANZIBAR!:)):):):)którego  przesłaniem jest wyzwolenie pozytywnej energii w rytm afrykańskiej muzyki. Aż trudno mi uwierzyć, że taki zbieg okoliczności, a może przeznaczenie:)? Buzia mi się uśmiecha pisząc to! Myśląc o kolejnym kontrakcie na statku planuję wybrać trasę, gdzie Zanzibar będzie jednym z portów i będę mogła spełnić swoje marzenie wykonując masaż w rytm muzyki na plaży... Bardzo serdecznie dziękuję za książkę, jestem wzruszona, byłam tam pierwszy raz i coś takiego mnie spotkało, może dla kogoś jest to mała książeczka, ale dla mnie ma większe znaczenie niż tylko treść i piękne fotografie.  Pomogła mi uwierzyć, że jeśli czegoś pragniesz  to wszystkie znaki na niebie i ziemi...:) Pozdrawiam serdecznie!!!!! Natalia



Cześć, to bardzo się cieszę, że akcja się udała i komuś naprawdę sprawiłam przyjemność :-) Dlaczego ta książka? Ponieważ ja unikałam książek podróżniczych, bo zawsze bałam się, że nie zrealizuję swojego największego marzenia, jakim jest podróżowanie, a "Blondynkę na Zanzibarze" wygrałam w konkursie i stwierdziłam przeczytam i otworzyła mi oczy, że naprawdę mogę podróżować bez wielkich pieniędzy:-) Mam do tej książki po prostu sentyment. Może będzie nam dane spotkać się na Zanzibarze, bo nie ukrywam, że chętnie bym się tam wybrała. To książka na Zanzibar powędruje? Pozwolisz, że opiszę na blogu to wydarzenie :)? PS ja też wierzę w przeznaczenie i to bardzo!!! Jadwiga.Jot


Super sprawa:) Oczywiście, że fajnie byłoby je opisać. Fajnie, że
ważną dla siebie książką dzielisz się w ten sposób, nie pozostaje mi nic
innego jak tylko wypuścić ją w świat, prawdopodobnie USA albo Indie
hehe zobaczymy gdzie mnie  poniesie:) Ja też w nie wierzę, a ta
sytuacja mi to jeszcze bardziej uświadomiła:) Serdecznie pozdrawiam z
Sopotu i czekam na wieści na blogu:) Natalia



PS Zachowałam oryginalną pisownię i treść maili.

Wierzę w przeznaczenie i to bardzo! Wierzę, że mamy w gwiazdach spisaną swoją drogę życia, choć nie oznacza to, że jesteśmy marionetkami tego świata. Mam nadzieję, że następna osoba, gdzieś w Indiach lub USA znajdzie książkę, dołączy do akcji i też opowie swoją historię.

Natalio, powodzenia, niech spełniają się Twoje marzenia!

AKTUALIZACJA!

Lecę w marcu do Tajlandii, więc wezmę ze sobą Blondynkę :) Natalia


2 komentarze:

  1. Fajny pomysł z tą akcją :) Może mi też kiedyś uda się odnaleźć jakąś książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę, że moja książka trochę jeszcze po podróżuje :-) Powodzenia w poszukiwaniach :-)

      Usuń