środa, 3 czerwca 2015

Ziemia Święta - Betlejem

Betlejem - miejsce, gdzie narodził się Jezus Chrystus. Miasto za murem. Murem z wymownym graffiti. Miasto znajdujące się w Autonomii Palestyńskiej. Miasto, gdzie chrześcijanin żyje po sąsiedzku obok muzułmanina. Miasto, gdzie nad drzwiami chrześcijańskiego domu wymurowany jest krzyż, a sam dom to często bardziej jaskinia z maleńkim oknem...

Mur oddzielający Jerozolimę od Autonomii Palestyńskiej

Zanim zacznę pisać o samym Betlejem, opowiem Wam historię "Riczarda". Dlaczego "Riczard"? Bo jak już wspomniałam w poście Ziemią Święta - Jerozolima przechodząc przez jedną z wielu bramek na granicy egipsko - izraelskiej, urzędniczka celna  pytała po polsku o imię i taki jeden pan Ryszard przedstawił się jako "Riczard", a ów "Riczard" to człowiek chodząca encyklopedia i maruda roku w jednym. Otóż podstawową cechą "Riczarda" było uprzykrzanie innym pielgrzymki, ba!, nawet życia, bo:
- kierowca jedzie za wolno lub za szybko;
- słońce świeci albo i nie;
- pada deszcz, a jak nie pada to czemu nie pada;
- po co idziemy tam, a czemu nie tam;
- czemu wszyscy próbują falafele;
- czemu Rosjanie kupują świeczki, no po co im to!
- spóźnimy się nad Morze Martwe, on się nie wykąpie, ale jak już tam byliśmy nawet stopy nie zamoczył!!!
- po obiad był pierwszy i wypomniał wszystkim, że jeszcze jedzą;
- podstawa pielgrzymki to sklep z alkoholem, a nie jakaś bazylika!
"Riczard" wiedział wszystko najlepiej z każdej dziedziny, mówił w każdym języku świata i wszędzie już był.  Nie życzyłabym najgorszemu wrogowi 5 sekund z "Riczardem". Ja spędziłam z nim ponad 24 godziny...


Graffiti z gołąbkiem niosącym gałązkę oliwną 
Wysiadamy z autobusu na parkingu i wąskimi uliczkami przechodzimy pod Bazylikę Narodzenia Pańskiego. Betlejem pod względem architektury przypomina Jerozolimę, a więc króluje piaskowiec. Opiekę nad Bazyliką sprawują mnisi greccy i ormiańscy. Wewnątrz Bazyliki niestety pełno rusztowań, ale w oczy od razu rzucają się dwa ogromne żyrandole ważące po 1,5 tony każdy, wykonane ze srebra, będące prezentem od cara i carycy. Samo wejście do Bazyliki jest malutkie. Wyższe osoby musiały się schylać, aby dostać się do środka. Tak małe i wąskie drzwi miały chronić Bazylikę przed grabieżami.

Schody prowadzące pod Bazylikę

Plac Bożego Narodzenia

Wnętrze Bazyliki

Wspomniane żyrandole 

Wejście do Groty Narodzenia jest bardzo wąskie i malutkie. Schodzi się po drobnych schodach w tłumie ludzi. Samo miejsce narodzenia Jezusa to gwiazda w podłodze. Należy przyklęknąć, można gwiazdę dotknąć ręką i właściwie to wszystko, trwa to klika sekund, bo już za nami kolejni pielgrzymi, a mnich stojący obok pilnuje, aby kolejka przesuwała się sprawnie. Od mnicha dostajemy na pamiątkę obrazek z Grotą Narodzenia. Dodam, że jeśli ktoś ma zakupiony jakiś różaniec, medalik, to właśnie wkładając go do środka gwiazdy następuje poświęcenie tych rzeczy.

Wejście do Groty Narodzenia

Tutaj też można zauważyć wyryte krzyże na murach świątyni podobnie jak w Jerozolimie

Grota Narodzenia

Liczne lampki oliwne w Grocie
Niestety ruch i tłok był tak ogromny, że nie udało mi się zrobić zdjęcia samego miejsca narodzin oznaczonego gwiazdą. Pozwoliłam sobie zamieścić zdjęcie ze strony Opusdei.

Miejsce narodzenia Jezusa (źródło:www.opusdei.pl)

Wychodząc z Groty Narodzenia warto zajrzeć na piękny dziedziniec prowadzący do katolickiego Kościoła św. Katarzyny. Sam Kościół niestety był zamknięty.

Dziedziniec 

Mozaika na murach dziedzińca Kościoła św. Katarzyny

Jak wspomniałam na początku w Betlejem obok siebie żyją chrześcijanie i muzułmanie. Zasada współżycia jest prosta. Muezin nawołuje do modlitwy dopiero, kiedy zakończy się msza św. Dzwony w kościołach nie biją, kiedy z minaretów słychać adhan.

Bazylika Narodzenia Pańskiego - fragment budowli

Ulica w Betlejem

Stragan ze słodkościami

Stragan z ubraniami

Chrześcijański dom z krzyżem nad drzwiami

Ulice Betlejem


Betlejem

Betlejem 

Betlejem

Betlejem
Betlejem podobnie jak Jerozolima zwiedzane było z biurem Słoneczny Sharm. Przewodniczka rzeczowo i konkretnie wszystko tłumaczyła, pokazywała, oprowadzała. Na parkingu, gdzie zatrzymuje się autobus są stragany, gdzie można zaopatrzyć się w pamiątki. Jest też bezpłatna toaleta. Maszerując do Bazyliki Narodzenia także spotkamy stragany z ubraniami, słodkościami, jedzeniem, pamiątkami. Wjeżdżając z Jerozolimy do Betlejem (przekraczając mur) nie wolno robić zdjęć. Warto zwrócić uwagę na graffiti zwłaszcza Leili Khaled - bojowniczki na Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny.



4 komentarze:

  1. Dziękujemy za udział w wycieczce :) świetna fotorelacja! Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy ponownie, Zespól Słoneczny Sharm, www.sharm.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że tam byłaś, świetne doświadczenie i miejsce warte zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam tam w ubiegłym roku w grudniu, przed Bazylika stała ogromna choinka. Dziwnie było na nią patrzeć gdy pogoda była iście słoneczna :-)

    OdpowiedzUsuń