czwartek, 1 października 2015

Kraków

Wyprawa "Bieszczady i nie tylko" początek swój brała w Krakowie. Miasto to dokładniej zwiedziłam rok temu, podczas PolishTrip Południe, jednak teraz, mając tańszy nocleg, nie mogłam z okazji nie skorzystać i choćby po starówce pospacerować, a Kraków ma swoją magię, potrafi oczarować i zachwycić.

Stare Miasto

Od zeszłego roku miałam jeszcze aktywne i doładowane konto na rower miejski, więc od razu wskoczyłam na dwukołowca i pojechałam na Stare Miasto. Obsługa rowerów miejskich jest bardzo prosta: wpisuje się numer telefonu, nadany kod PIN (dostaniemy go w mailu), numer wybranego roweru i otrzymamy kod do linki zabezpieczającej. Rowery są sprawne, wyposażone w koszyczek, światła, więc bez problemu można nawet po zmroku zwiedzać Kraków. Nie są też drogie. Konto doładowane miałam kwotą 10 zł, a nie straciłam, ani grosza, bo 20 minut jazdy jest darmowe, a praktycznie po tyle minut się jechało, rower odstawiało i spacerem miasto zwiedzało.

Krakowski rynek jak zwykle pełen turystów, głównie angielskich, którzy Kraków naprawdę opanowali. Witają nas gołębie, zapraszają bukiety kwiatów krakowskich kwiaciarek, a sukiennice zapraszają na zakup pamiątek. 

Stare Miasto

Stare Miasto

Stare Miasto

Stare Miasto

Sukiennice

Kościół Mariacki

Stare Miasto

Sukiennice

Stare Miasto

Sukiennice

Stare Miasto

Sukiennice

Stare Miasto


Kraków to miasto, w którym czuję się dobrze. Ma swoją magię, którą jestem oczarowana, zauroczona. Kocham te wąskie uliczki, powystawiane w skrzyniach książki w antykwariatach, kawiarenki na Kazimierzu, stare kamienice.

Kazimierz

Kazimierz

Kazimierz

Kazimierz - synagoga

Kazimierz - synagoga

Kazimierz

Kazimierz

Wawel jest wizytówką Krakowa. Oblegany przez tłumy turystów. Czasami aż ciężko się przecisnąć. Wejście do miejsca spoczynku prezydenta Kaczyńskiego z małżonką jest darmowe. Warto przejść się brzegiem Wisły. Ludzie odpoczywają na trawnikach, jeżdżą rowerami, na rolkach, biegają. Podczas spaceru na pewno w oczy rzuci się fasada Kościoła na Skałce albo biały balon, który unosi się nad Wisłą - widok na miasto musi być niesamowity.

Wawel

Wawel

Wawel

Wisła

Wisła

Wisła i balon

Kościół na Skałce
Przed Galerią Krakowską odbywał się jakiś pokaz, zlot porsche, więc można było te auta podziwiać w całej okazałości.



Idealnie spędzony dzień: słońce świeciło cały czas, przyjemnie ciepło, rowery się sprawdziły, świetny sposób na szybkie poznanie miasta, do tego spacer po rynku, po Kazimierzu. Smok stoi, pilnuje, nawet hałaśliwi turyście z Anglii go nie wystraszyli. Swoją drogą, oni chyba Kraków traktują trochę jak Las Vegas i urządzają wieczory kawalerskie. Byłam świadkiem, jak przyszły Młody Pan musiał spacerować w przebraniu Hasselhoffa - dobrze, że chociaż pogoda dopisywała :D 





Warto przespacerować się wokół Barbakanu czy zwrócić uwagę na piękny kościół pw. św. Józefa.

Barbakan

Barbakan

Kościół św. Józefa

Na koniec najlepsze. Nasz punkt orientacyjny Krakowa - SZKIELETOR :-) Straszy, nie straszy, w pewnym sensie ma swój urok, ale trochę dziwi fakt, że nie został dokończony albo rozebrany. Budynek złotej myśli technologicznej PRL.




4 komentarze:

  1. Fajnym miejscem jest także Muzeum Pod Rynkiem - warto odwiedzić będąc w Krakowie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź :) Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Kraków to miasto, które zawsze będzie w mym sercu - tam studiowałam, pracowałam, mieszkałam i przeżyłam wiele pięknych chwil.... :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie byłam w Krakowie, muszę się znów tam wybrać! :)

    OdpowiedzUsuń