poniedziałek, 14 marca 2016

Inspiracje na wakacje!

Rok 2016 na pewno zapisze się w moim życiu wielkimi cyframi. Czeka mnie dużo zmian. Wkroczę na Nową Drogę Życia i pierwsze, co będę chciała zrobić, to ową drogą uciec w jakiś rajski zakątek, ale właśnie nie wiem, jaki kierunek obrać, gdzie magnesu szukać...




Zainspirować mogą nas oferty biur podróży, kierunki określane jako must see na blogach czy forach podróżniczych. Poniżej kilka wakacyjnych kierunków, większość z mojej listy marzeń. Każdy kierunek zachwyca i ma niepowtarzalny urok oraz oferuje coś niezapomnianego. Jednymi zachwycam się ja, drugimi moi znajomi. Pytanie tylko jak chcemy spędzić, za ile, na ile i z kim wakacyjny czas? 

We dwoje w romantycznych sceneriach, nostalgicznych i sielskich obrazkach, czy wśród rajskich palm? Tutaj możemy odkrywać plaże Cypru oraz Grecji, opalać się w hiszpańskim słońcu, czy dosłownie tonąć w kwiatach Wysp Kanaryjskich. "Jak żyję nie widziałam takiego lazuru wody jak na Cyprze! Nie wierzyłem, że tak bardzo zachwycę się tą wyspą. Najchętniej ukryłbym się w którejś z nich". 


A może aktywnie nurkując, jeżdżąc na quadach, skacząc ze spadochronem, spróbować surfingu? Egipskie rafy koralowe są najpiękniejsze. Podwodny świat oczarowuje. Wiatry Fuertaventury zachęcają do kitesurfingu, a góry Maroka do trekkingu. Przyznam, że ilekroć pomyślę o Egipcie, to od razu widzę przed oczyma cudowny świat koralowców i kolorowych ryb.


Chyba, że weekendowy city break. Intensywnie chłonąc energię miasta. Rzymskie wakacje, paryski szyk, kolorowa Lizbona, bogactwo Lazurowego Wybrzeża...


A może z całą rodziną pojechać do jakiegoś malowniczego, cichego zakątka, gdzie odpoczniecie, jeszcze bardziej scalicie więzi? Chorwacja, Bułgaria, Turcja, Grecja... Moi znajomi twierdzą, że: "Bułgaria to idealna miejsce na wypoczynek z dziećmi. Piękne widoki, zielone zakątki, czyste morze i plaże. Spokojnie, relaksująco, brak nudy, ale też nie gwarno."


Ewentualnie w stylu gwiazd. Poczuć się jak z najlepszego filmu i odpoczywać na rajskich wyspach.


Podążyć za modnymi kierunkami i zdobyć piękną Maltę, Maderę, Islandię z przecudną zorzą polarną na czele albo  dać się zaczarować Tajlandii czy poczuć tętno Czarnego Lądu w Kenii oraz Gambii, ewentualnie skusić się na arabską noc, gdzieś w Omanie, bardzo gościnnym Iranie czy złotych ZEA. "Gdybym miał wybrać najpiękniejszy widok w moi życiu to byłaby to zdecydowanie zorza polarna. Tego cudu natury nie da się opisać słowami. To jest najprawdziwsza magia!"




Kolumb odkrył Amerykę, odkrywajmy ją i my! Pocztówkowe widoki Kuby, gorącej wyspy, piorunującej mieszanki latynoskiego temperamentu. Mówisz, że nic cię nie zaskoczy i widziałeś już wszystko? Japonia to kolejny kierunek, który udowodni jak bardzo się myliłeś. Lubisz srogie krajobrazy i nie koniecznie kochasz uczucie piasku pod stopami? Norwegia jest odpowiedzią. Potęga natury - to zdanie nabiera tam sensu.


To, co mogę polecić osobiście to: odkrywajcie Słowację! Najpiękniejsze widoki, jaki w życiu widziałam to maleńkie, kolorowe miasteczka,  pola, łąki, pagórki właśnie Słowacji. I oczywiście będę z całych sił promować Polskę. Mamy piękne plaże i górskie szlaki. Kto jeszcze nie był w Bieszczadach, powinien koniecznie się wybrać. Tam wszystko jest bardziej i naj ... Bardziej gwieździste niebo, najpiękniejsze widoki, najciszej, najczystsze powietrze...


Ja wiem, że skreślę z podróżniczej listy marzeń Benidorm. Już w kwietniu będę też spacerować plażą w Alicante. Jadę tam jako przewodnik. Zebrałam kilka osób, które o Hiszpanii marzyły, ale strach przed lotem, bariera językowa, itp. sprawiły, że nie wychylały nosa poza kraj. Ciekawe, czy sprawdzę się w nowej roli, tym bardziej, że ma być to wyjazd nastawiony na zwiedzanie, maszerowanie, poznawanie i smakowanie? Wszystko zorganizowałam sama od rezerwacji biletów, poprzez parkingi, dojazdy na lotnisko, nocleg zabukowany na Airbnb, opracowane mapy, trasy zwiedzania, itp. Liczę, że nałapię promieni słonecznych i wrócę pełna energii, by w kolejnych miesiącach odrywać Mazury: spływ kajakowy Krutynią, wyjazd do Wilna, zobaczenie olsztyńskiego Starego Miasta. Kolejne województwo na magnesowej mapie zwiedzone, odkryta Kraina Wielkich Jezior. Na koniec czas zdecydować się na podróż poślubną. Tutaj mam prawdziwy dylemat, bo z jednej strony najchętniej spędziłabym ten czas po prostu leżąc na plaży, sącząc drinki, kąpiąc się w krystalicznym morzu, łapiąc rozgwiazdy - Dominikana, ale z drugiej strony potrzebuję ruchu, aktywności, energii danego miejsca, iść z rytmem miasta, szaleństwa jak np. szarańcza w czekoladzie - Bangkok. Chociaż cały czas mnie zwodzi i uwodzi Malta. Miejsce, gdzie mam wrażenie ostatnimi czasy zawędrowali już wszyscy, tylko przede mną jeszcze swoje wdzięki schowała. Chciałabym zobaczyć, co takiego ma w sobie ta mała wyspa, że przyciąga tyle osób i każda z nich pada przed nią na kolana.




*Zdjęcia pochodzą z zasobów własnych, znajomych lub darmowych baz
* Post powstał we współpracy z Andeko

4 komentarze:

  1. NIgdy nie byłam w Alicante chociaż byłam wielokrotnie w Hiszpanii :) Jedziecie też do Walencji? Tam akurat byłam i było cudownie :)
    Jeśli chodzi o podróż puślubną to ja wybierając między Dominikaną a Tajlandią wybrałabym Tajlandię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicante i Benidorm to wchodzi w grę :) Dziękuję za podpowiedź co do poślubnej :)

      Usuń
  2. Radosnych Świąt Wielkanocnych życzy Aga z rodziną! :)

    OdpowiedzUsuń