poniedziałek, 3 października 2016

Rzeszów i Zamość

Kiedy wybrałam się w Bieszczady, od początku planowałam zwiedzić dodatkowo miasta z południa Polski, gdzie z racji mieszkania w Wielkopolsce najbliżej nie mam. Jako że zbieram magnesy ze stolic wojewódzkich, musiałam zobaczyć Rzeszów - województwo podkarpackie i Zamość, choć akurat to miasto stolicą żadnego województwa nie jest, ale podążając zachwytami innych, tam też się udałam i muszę przyznać, że Zamość to piękne miasto, faktycznie polska perełka, a Rzeszów mu nie ustępuje. 

Rzeszów

Zamość

Rzeszów
Na zwiedzanie miasta niestety nie miałam dużo czasu, dlatego też postanowiłam zobaczyć to, co mi osobiście z Rzeszowem najbardziej się kojarzy, a więc Rynek, słynną okrągłą kładkę dla pieszych, oraz Pomnik Czynu Rewolucyjnego. 

Zwiedzanie zaczęłam od samego serca miasta, czyli Rynku, który pomimo wczesnej pory już gościł ludzi na kawie, herbatce w ogródkach. Pogoda dopisywała, bo był to piękny, słoneczny, wrześniowy dzień. Spowity promieniami słońca Rynek był malowniczy. Jasne kamienice, czerwone dachy, na środku altanka. Muszę przyznać, że Rzeszowianie lubią kebab, bo chyba co drugi lokal właśnie ów danie serwował :-)







Z Rynku udajemy się na poszukiwanie słynnej okrągłej kładki dla pieszych. I znów pozytywne zaskoczenie. Wyobrażałam sobie taką betonową, toporną konstrukcję, a tutaj prawie jak na balkonie, tarasie: drewniana podłoga, ławeczki, kwiaty w donicach, na przeszkolonych balustradach opisana i przedstawiona na zdjęciach historia Rzeszowa. Pomimo tego, że pod kładką ruch niesamowity, bo to przecież główna ulica, to jakoś zabiegi architektoniczne, właśnie takie balkonowo - ogródkowe sprawiły, że stało się to miejscem nie tylko do przejścia na drugą stronę, ale i odpoczynku.  I nie wiem, jak ja zdjęcia robiłam, bo na żadnym nie udało mi się uchwycić właśnie tego zabiegu, ale wierzcie na słowo, to nie jest tylko sam beton i stal.



Z kładki widać w oddali nasz kolejny cel: Pomnik Czynu Rewolucyjnego. 


Moje odkrycie w Rzeszowie to małe, zadbane ogródki miejskie, skwery. Po prostu rewelacja! Pełne traw, kwiatów, znajdziecie tam rzeźby, ławeczki, fontanny. W większości utrzymane w tonacji bieli, która współgra z zielenią traw ozdobnych. Miejsce do odpoczynku, schowania w cieniu przed upałem, naprawdę gratuluję pomysłu i aranżacji często małych skrawków ziemi.




Zamość
Z czym Wam się kojarzy Zamość? Mi z pięknym Rynkiem, nad którym króluje budynek ratusza. Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz o dziwo nie na zdjęciach w Internecie, gazecie tylko w Parku Miniatur w Inwałdzie, od razu wiedziałam, że muszę zobaczyć go na żywo, na własne oczy. Ratusz jest naprawdę ogromny i niesamowite wrażenie robią schody z dwóch stron, które tworzą dosłownie koronkową spódnicę budynku. Dodatkowo uroku dodają wokół kolorowe niczym tęcza kamienice. Nie dziwi w ogóle, że wielu nowożeńców obiera sobie Rynek Zamojski jako tło swoich ślubnych fotografii.









Zamość to nie tylko Rynek. To też Twierdza Zamość, czyli fortyfikacja zbudowana na zlecenie Jana Zamoyskiego. Potężne mury z czerwonej cegły niejedną bitwę i walkę o miasto pamiętają. Zamość to też urokliwe małe uliczki, małe ryneczki, parki. Naprawdę żałuję, że miałam tak mało czasu, gdyż warto byłoby w Zamościu zostać na dłużej, zatopić się w jego rytm, dokładniej pozwiedzać i w końcu, jak to powiedział mój nowo poznany przyjaciel z jednej z zamojskich restauracji, który wyglądał jak żywcem z Muminków wyjęty Włóczykij: "Trzymaj się Zamościa!". Rację miał, bo to miasto przyciąga jak magnes i ciężko się od niego oderwać.
















Magnesy z Rzeszowa i Zamościa 





1 komentarz:

  1. Słyszałam, ze Rzeszów jest pięknym miastem, ale Zamość też uroczy :)
    PS. Plus bardzo ładne magnesiki :)

    OdpowiedzUsuń