wtorek, 18 kwietnia 2017

Monachium

Stolicę Bawarii zwiedziłam w 2014 roku podczas zorganizowanej wycieczki (którą wygrałam) na Oktoberfest. Jak wiecie z wcześniejszego posta, sam Festiwal Piwa średnio przypadł mi do gustu, ale Monachium to już zupełnie inny rozdział. Byłam oczarowana! Niemieckie miasta mi się nie podobają. Może jestem trochę uprzedzona. Monachium jednak okazało się zupełnie inne. Przez specyficzne elewacje kamienic nawet przypominało mi Paryż, a ratusz na Marienplatz to moim zdaniem dzieło architektonicznej sztuki. 



Kiedy wszyscy wychylali kolejne kufle piwa, ja stałam jak dziecko wpatrujące się w nowe zabawki albo słodycze z tą różnicą, że wpatrywałam się w ratusz. Jedna z najpiękniejszych budowli, jaką udało mi się w życiu zobaczyć! Jeszcze piękne słońce grało promieniami po elewacji, kwiaty na balkonach... Bajka!















Widać, że całe miasto żyje Oktoberfestem. Pełno knajp, pubów serwujących słynne monachijskie piwa i zakąski pasujące do tego trunku. Kultura w mieście lepsza niż na samych Łąkach św. Teresy, tylko dostanie się do pubów w centrum graniczyło z cudem. Poznaliśmy nawet kilka osób, a pośród nich niezapomnianego miłego, starszego pana, który okazał się wielbicielem Polski i opowiadał zabawne dowcipy.











To, co rzucało się w oczy to czystość i mnóstwo rowerów. Wszędzie rowery i  jakoś szczególnie nie były pilnowane, przypinane kłódkami do płotów czy słupków. Po prostu rowerowe miasto.











W Monachium warto zwrócić uwagę na zabytki. Duma miasta to między innymi Brama Karola i Kościół Najświętszej Marii Panny ze słynnym odciskiem stopy diabła. Legenda głosi, że budowniczy kościoła założył się z diabłem, iż w kościele jest miejsce, z którego nie będzie widać okien i faktycznie, jeśli stanie się na odcisku, widać same filary.












Poza tym Monachium jest miastem pięknym, zielonym, zadbanym, z pięknymi kamienicami. Mam nadzieję, że nie zmieniło się na przełomie tych kilku lat i nadal zachwyca. Warto byłoby się wybrać do stolicy Bawarii nie w okresie Dożynek Piwnych, kiedy to jest mnóstwo ludzi i ciężko przedrzeć się przez tłumy, metro zapchane, podobnie jak restauracje, czy wszystkie ważniejsze place w mieście. Monachium zupełnie niespodziewanie stało się "moim" miastem i plasuje się wysoko w zestawieniu najlepszych miast świata.












































1 komentarz:

  1. Bardzo, ale to bardzo lubię gotyckie budowle, także myslę, że choćby dlatego spodobało by mi sie w Monachium :)
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń