poniedziałek, 26 czerwca 2017

Kleszczom mówię STOP! Kick the Tick!

Z czym kojarzy Wam się lato? Z wakacjami, morzem, jeziorem, słońcem, lodami, beztroską? Lato choć piękne, bywa też niebezpieczne, a to niebezpieczeństwo czyha na nas pośród naszych ulubionych miejsc: traw na łąkach, zaroślach przy jeziorach i rzekach, w lesie, w ukochanym przydomowym ogródku, w postaci małych pasożytów - kleszczy. Lubią one ciepło i wilgoć, atakują znienacka, podstępnie i szybko, a do tego mogą przenosić niebezpieczne dla ludzi i zwierząt choroby. Ja miałam swoją przygodę z kleszczami, swój koszmar minionego lata...


Wszystko było już gotowe na upragniony wyjazd ze znajomą do Turcji. Walizki dosłownie stały pod bramą, a ja czekałam z niecierpliwością. Czas dłużył się, więc postanowiłam pójść do ogrodu na maliny. Kiedy zajadałam się tą letnią słodyczą, podjechała koleżanka i miałyśmy ruszać na lotnisko. Została mi tylko zmiana obuwia i wtedy na kostce zauważyłam wielką, czarną kropkę. Wcześniej jej tam nie było. Owa kropka okazała się kleszczem. Wiem, że wszelkiego rodzaju tłuszcze, alkohole to mit, a drażniony kleszcz do krwiobiegu wpuszcza jeszcze większe ilości płynów ustrojowych, w których to właśnie znajdują się tak dla nas niebezpieczne bakterie i wirusy. Spanikowałam! Jechać na wymarzone wakacje to jedno, ale jechać z groźnym pasażerem na gapę to wielka przesada. Jako osoba "w gorącej wodzie kąpana" zawsze zostawiam sobie dość duży zapas czasu, więc mieliśmy jeszcze kilka godzin do odlotu. Pojechałyśmy najpierw do Ośrodka Zdrowia, ale był już zamknięty, więc pozostał tylko szpitalny SOR i oczywiście jak w takich sytuacjach bywa, pełno oczekujących, pielęgniarka i lekarz jeden, a każdy przypadek przede mną pięć razy poważniejszy. Na szczęście wszystko szło sprawnie i w końcu pielęgniarka wyciągnęła kleszcza z mojej nogi, a my w sumie w ostatniej chwili zdążyłyśmy na samolot. Dziś już wiem, jak bardzo wtedy ułatwiłby mi życie, zaoszczędził stresu i nerwów zestaw do bezpiecznego usuwania kleszczy Kick the Tick


Kick the Tick


Co to? Gdzie? Za ile?
Zestaw dostępny jest w aptekach i na stronie ICB Pharma. Jego koszt to około 30-40 zł, a wydajność pozwala na usunięcie około 20 kleszczy. W skład zestawu wchodzi: aerozol do zamrażania pasożyta na skórze, specjalny przyrząd do bezpiecznego usunięcia kleszcza, pojemnik na wyciągniętego ze skóry pajęczaka i instrukcja obsługi, z którą należy się dokładnie i szczegółowo zapoznać przed użyciem. 


Jak stosować?
Aerozol działa pod każdym kątem i pozwala na zamrożenie kleszcza, a tym samym na zatrzymanie wydzielania zakaźnej śliny przez żerującego pasożyta. Następnie kleszcza wyciągamy zdecydowanym ruchem przy pomocy dołączonego przyrządu. W pojemniku umieszczamy pajęczaka celem badań diagnostycznych i dezynfekujemy miejsce. Z czytelnej i napisanej prostym językiem instrukcji dowiecie się, ile dawek na jakiej wielkości kleszcza należy użyć oraz którą końcówkę przyrządu do wyciągania zastosować. 


Dlaczego Kick the Tick?
Preparat jest bezpieczny i innowacyjny. Opatentowana technologia APRF tworzy na kleszczu skuteczny filtr - powłokę, która chroni przed rozerwaniem pasożyta, a tym samym przed zostawieniem jego części w naszym ciele.  Może być stosowany już u dzieci powyżej 3 roku życia. Przyrząd dostosowany jest do rozmiarów i budowy kleszczy. Cały zestaw mieści się w małym, poręcznym pudełku i jest niezastąpiony podczas wyjazdów nad rzekę, jezioro, do lasów, na odpoczynek na działce, ogrodzie. Tak wiele za tak niewiele. 


O co tyle krzyku?
Kleszcze - pajęczaki bardzo niebezpieczne dla ludzi i zwierząt, gdyż mogą przenosić groźne choroby, m.in. boreliozę, kleszczowe zapalenie mózgu, babeszjozę i inne. Są niewielkie i najczęściej wkuwają się w miejsca takie jak zgięcia łokci, kolan, za uszami, miejsca ciepłe, lekko wilgotne. Kleszcze są ślepe, reagują na temperaturę ciała i zapach potu. Choć kleszcze wbijają się głęboko to sam moment wkłucia jest praktycznie niewyczuwalny, gdyż znieczulają to miejsce, a tym samym żywiciel ma spowolniony odruch obronny. Pasożyty te potrzebują krwi do dalszego rozwoju. Opity kleszcz potrafi zwiększyć swoją powierzchnię nawet sześciokrotnie! Mitem jest smarowanie miejsc wkłucia kleszcza tłuszczem czy alkoholem. Kleszcza nie wolno drażnić, należy go usuwać zdecydowanie i dokładnie, aby nie dopuścić do rozerwania. Zamrożenie pajęczaka jest najlepszą, najbezpieczniejszą formą usuwania. Kleszcze z tego tytułu, iż są ślepe, nie rozróżniają kolorów, także ubieranie się w krzykliwe kolory podczas spacerów po lesie nie uchroni nas przed tymi pasożytami, ale uchronić może nas preparat w sprayu do spryskiwania skóry, który chroni przed kleszczami, komarami, meszkami nawet do 4 godzin oraz unikanie mocno zacienionych, wilgotnych miejsc, a także miejsc żerowania np. gołębi, bo kleszcze lubią przebywać w gniazdach tych ptaków, ale przede wszystkim trzeba po każdym spacerze po lesie, łące, ogrodzie dokładnie obejrzeć całe ciało, bo czas reakcji ma ogromne znaczenie w przypadku kleszczy. 



Dziś już wiem, że koszmar przed wyjazdem do Turcji nie byłby tak straszny, gdybym wtedy miała Kick the Tick. Preparat bezpieczny, łatwy w użyciu oraz skuteczny. Ja i cała moja rodzina mówimy STOP kleszczom, a Kick the Tick stał się niezbędnikiem wyjazdowym w podróżnej apteczce. 

Filmik instruktażowy, jak stosować preparat. Bardziej profesjonalne nagrania znajdziecie na stronie www.kickthetick.pl, do odwiedzenia której bardzo zachęcam. Przy okazji możecie podziwiać grający w filmiku rolę drugoplanową czeski las oraz rzekę.





2 komentarze:

  1. Dziękuję za informację, że coś takiego jest. Przyda się na wakacje na Mazurach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny gadżet:) Dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje...na szczęście nie mieliśmy okazji testować tego produktu, ale napisaliśmy na naszym blogu kilka porad, które obalają powszechnie panujące mity o kleszczach: http://www.hellocamping.pl/pl/porady/101-kleszcz-gosciowi-mowimy-odczep-sie

    OdpowiedzUsuń