środa, 14 czerwca 2017

Kolorowe Rio

Pierwsze skojarzenie z kolorowym Rio to oczywiście karnawał i cała paleta barw skromnych strojów tancerek, ale mi kolorowe Rio będzie się kojarzyć ze schodami Escadaria Selaron i muralami Lapy. Choć faktycznie na pierwszy rzut oka kolorowe barwy przyciągają uwagę, to prawda jest taka, że maskują szarą rzeczywistość, biedę tej dzielnicy. W tym momencie cieszcie się, że komputer nie przekaże Wam zapachów, bo kolorowe Rio nie pachnie ładnie. 


Schody wyłożone kolorowymi płytkami z całego świata stanowią swojego rodzaju pomnik dla Jorge Selarona, który pokrył szare, betonowe schody ceramicznymi płytkami z własnych pieniędzy, tylko z pomocą osób, którym ten pomysł się spodobał. Dlaczego nazywam je pomnikiem? Pomysłodawca kolorowych schodów niestety już nie żyje. Kiedyś przechadzka po nich była okazją do spotkania Jorge, dziś jest okazją do zadumy, jak bardzo musiał kochać swoją nową ojczyznę, skoro - choć sam żył skromnie - chciał jej oddać hołd, ubarwiając część dzielnicy Rio, głównie w barwy narodowe Brazylii. Schody faktycznie robią wrażenie. Zauważycie tam płytki z odległych zakątków świata, płytki z artystami. Jest nawet polski akcent. Płytka z Warszawy, ale nie udało nam się jej znaleźć. Zastanawia mnie też, co stanie się ze schodami w przyszłości. Są one już teraz symbolem Rio, ale z tego, co wyczytałam, miasto nie bardzo przykłada rękę do dbania o nie, nie interesuje się nimi. Artysta, który wpadł na pomysł nakładania płytek na schody, nie żyje już cztery lata i wprawne oko zauważy na zdjęciach zniszczenia pośród płytek. Ciekawe, co przyniosą kolejne lata...














Lapa jest określana dzielnicą artystów. Uwagę przyciągają murale, ale też niższa zabudowa w stylu kolonialnym. Lapa to też dzielnica, gdzie widziałam najwięcej bezdomnych, niektórzy z nich - określę to ładnie - "nie mieli trzeźwego umysłu". Trochę mnie to przerażało, bo zaczepiali, byli też agresywni. Kilku pijanych bezdomnych biło się na środku uliczki, tuż u stóp wspomnianych wyżej schodów. Same uliczki, cóż... Powiedzieć, że śmierdziało to za mało. Powiedzieć, że leżały śmieci, też za mało. Chude koty, chude psy, często z widocznymi chorobami skórnymi, przemykały pośród brudnych materaców, całego dobytku brudnych bezdomnych. Szkoda, bo w całym Rio nigdzie nie czułam się jakoś szczególnie zagrożona, ale jednak Lapa była mi najmniej przyjazna. I ten zapach! Okropna mieszanina zgniłych śmieci, moczu i innych odchodów w temperaturze prawie 30 stopni. Obraz dołujący, przerażający, nędzy i rozpaczy. Czasami zanim weszło się w jakąś uliczkę, stanęło się chwilkę, zerknęło i stwierdziło, nie, tu nie idę! Czasami miało się ochotę powiedzieć, a właściwie krzyknąć nasze polskie: " ja, pierd...!", ale nie z zachwytu. Jednak zobaczenie dzielnicy było warte, choćby dla samych schodów, katedry czy Arcos da Lapa, akweduktu, jednego z najstarszych zabytków kolonialnych.







Biały akcent w kolorowej dzielnicy, czyli Arcos da Lapa oraz szary akcent - ogromna katedra św. Sebastiana, której budowla kojarzyła mi się z piramidami Majów.







Nie mniej jednak uważam, że zobaczenie schodów, całej dzielnicy jest warte. Może miałam trochę pecha, że akurat trafiłam na te śmieci, zapachy? Może to tylko "resztki" po imprezach, bo w końcu Lapa to rozrywkowa dzielnica? Nieważne. Ważne, że jestem bogatsza o kolejne doświadczenie, że zobaczyłam inny świat, jakże kolorowy.



4 komentarze:

  1. Uwielbiam to miejsce, ale co wkurzało mnie najbardziej? Upał i piękne brazylijki w pełnym makeupie, z których nawet kropla potu nie spłynęła :) Ale ja już kupiłam kolejny bilet do Brazylii, więc przebieram nóżkami na kolejny wypad. Ah... przepiękny kraj. Z chęcią bym tam pomieszkała trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, tak! Jak one to robią? Chyba już przyzwyczajenie :) Udanego wypadu :)

      Usuń
  2. To właśnie te kolory w Rio urzekają mnie najbardziej. Są tak niepowtarzalne i klimatyczne. Niesamowite! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam wyrwać z tej smutnej, szarej stolicy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Klimatycznie jest bez dwóch zdań :)

      Usuń