czwartek, 27 lipca 2017

Nieoczywiste zalety podróży, które sprawią, że zaczniecie się pakować



Na temat podróży można by rozmawiać godzinami, a i tak nie wyczerpalibyśmy tego fascynującego tematu. Gdyby zapytać różne osoby z dowolnych zakątków świata, z czym kojarzą im się podróże, pewnie usłyszelibyśmy odpowiedzi w stylu: z przygodą, wolnością, ekscytacją, dobrą zabawą, odpoczynkiem, urlopem. Jednak nie od dziś wiadomo, że podróże to nie tylko relaks i zwiedzanie nowych miejsc. Dlaczego czasem warto zgubić się w zakamarkach nieznanego miasta. Albo dlaczego spakowanie walizek często okazuje się najlepszym lekarstwem na emocjonalnego dołka? Dzisiaj opowiem Wam o nieoczywistych zaletach podróży – zarówno tych dalekich, jak i tych bliskich. 





Podróżowanie kształtuje charakter



Niezależnie od tego, jak wygląda Wasza lista marzeń dotycząca miejsc, które chcielibyście odwiedzić, jedno jest pewne – każda z tych podróży sprawi, że wrócicie choćby w minimalnym stopniu odmienieni. Po pierwsze, każde napotkane na drodze trudności, z którymi się zmierzycie, w efekcie pomogą Wam uwierzyć jeszcze bardziej w swoje siły.



Zdobycie trudnego szczytu górskiego? Dogadanie się „na migi” z mieszkańcem Chin, Meksyku czy Tajlandii? Zagubienie się podczas spaceru na łonie natury, gdzieś daleko od domu? Dla każdego podróżnika wyzwaniem będzie coś innego. Mówiąc najprościej, podróżowanie nas ubogaca – nie tylko w miłe wspomnienia, ale także pomaga nam wydobyć z nas cechy, o których być może nigdy byśmy się nie przekonali siedząc większość życia w domu i w swojej strefie komfortu.



Podróże zbliżają ludzi do siebie



Przekonał się o tym chyba każdy, kto wyjechał z kraju na dłużej i zmuszony był opuścić rodzinę. Nic tak nie zbliża ludzi do siebie jak chwilowa rozłąka. Nagle zdajemy sobie sprawę, jakimi szczęściarzami jesteśmy, że mamy kochających rodziców, rodzeństwo czy przyjaciół. Na co dzień zazwyczaj jesteśmy tak zabiegani codziennością, że nie mamy czasu o tym myśleć. A podróż i tęsknota zawsze skłaniają do refleksji.



Jest jeszcze druga strona medalu. Podróże otwierają nas na kontakty międzyludzkie. Często w najmniej spodziewanym momencie poznajemy osoby, z którymi później łączą nas przyjaźnie „do grobowej deski”. Oczekiwanie na lotnisku na samolot? Wyjście na spacer do parku? Śniadanie w hostelowej kantynie? Podczas podróży, niemal każda sytuacja ma w sobie ziarno potencjału, by z pozoru zwykłe chwile zmienić w przygodę i poznanie niezwykłych ludzi.




Podróżowanie uwrażliwia i uczy pokory



Podróże to nie zawsze drinki z palemką i piaszczysta plaża w egzotycznym kurorcie. Bywa, że trzeba się zmierzyć z widokami, które nie należą do najprzyjemniejszych. Przytłaczająca bieda w różnych rejonach świata, bezdomne lub porzucone zwierzęta, niezgoda na to, że tuż obok luksusowych budynków, niemal za murem, małe dzieci proszą na ulicy o parę groszy na jedzenie…



Tego typu „spotkania” czy doświadczenia powodują, że z jednej strony zaczynamy bardziej doceniać swoje polskie realia i rodzime podwórko, a z drugiej nabieramy większej pokory do życia samego w sobie. Być może w niektórych osobach narodzi się nawet naturalna potrzeba pomocy tym bezdomnym zwierzakom czy biednym ludziom?



Możemy też zdać sobie sprawę, że faktycznie – sami nie zdołamy zmienić świata na lepszy, ale z pewnością mamy stuprocentowy wpływ na to, jak my przeżyjemy swoje życie i jakimi ludźmi będziemy. W końcu każda wielka zmiana zaczyna się najpierw od jednej osoby, jednego poruszenia serca i pomysłu w głowie.



 Podróże to najlepsza forma edukacji



Pod tym stwierdzeniem podpisze się chyba każdy, kto jeszcze pamięta nocne zakuwanie do sprawdzianów z historii czy geografii. Nic tak nie poszerza naszych horyzontów jak nauka poprzez doświadczanie. Z pewnością zobaczenie na własne oczy piramid, posmakowanie tradycyjnej kuchni Maroka czy przejście się na własnych nogach szlakiem Camino de Santiago, nauczy nas więcej o świecie niż jedynie czytanie książek albo oglądanie programów podróżniczo-kulinarnych (chociaż, te oczywiście również są bardzo rozwijające).


Podróże pomagają nam poznać siebie



Jedna ze starych delfickich maksym brzmi: „Poznaj samego siebie”. Przez tysiąclecia ludzie filozofowali, szukali recepty na szczęście i eksplorowali nowe lądy. Nie wiedząc, że największy skarb odkrywamy wtedy, gdy poznajemy samych siebie.



Natomiast nic tak nie pomaga w tym procesie jak podróżowanie, gubienie się i odnajdywanie, wędrówka, szukanie swojej drogi i poznawanie ludzi w trakcie podróży.



Jest takie popularne porzekadło, które mówi, że dokądkolwiek się udajemy, zawsze spotykamy tam siebie. Jest w tym sporo prawdy, bo często patrzymy na świat przez pryzmat naszych przekonań i emocji.



Gdy ktoś wybiera się w podróż, by uciec od swoich problemów czy zmartwień, wówczas to, co może spotkać w nowym miejscu, to te same zmartwienia i problemy. Podróże są pod tym względem jak lustro – pomagają nam dostrzec, co mamy w środku i co blokuje nas przed pełnym odczuwaniem radości… Bo nie oszukujmy się, podróże to też radość…




Dzięki podróżom stajemy się ciekawsi



Mowa o tym, jak postrzegają nas inni ludzie. Jeśli kochamy podróżować, wówczas nie tylko zapełniamy swój smartfon niezliczonymi zdjęciami, ale także „kolekcjonujemy wspomnienia”. To z kolei powoduje, że podczas rozmów z ludźmi możemy sypać anegdotami jak z rękawa i inspirować innych do tego, by także jak najczęściej podróżowali.



Podróże to najlepszy „detoks” dla umysłu



Kiedy udajemy się na wyprawę, raczej nie przesiadujemy godzinami na portalach społecznościowych i nie tracimy czasu na podglądanie profili innych osób. Czasem jest tak, że jesteśmy wręcz „odcięci od świata”, bo przebywamy w miejscu, w którym nie ma wi-fi. Być może w pierwszym odruchu pomyślimy, że to bardzo zła wiadomość… Natomiast prawda jest taka, że każdemu raz na jakiś czas przyda się taki „detoks” dla umysłu. Nic bowiem tak nie ładuje baterii jak pobycie samemu ze sobą na łonie natury albo prawdziwy kontakt z innymi ludźmi – zwykłe zjedzenie razem posiłku czy pogadanie „od serca”, bez spoglądania co chwilę, czy ktoś przypadkiem nie pisze do nas na messengerze.





Mam nadzieję, że wspomniane tutaj korzyści, jakie wiążą się z wszelkiego rodzaju wojażami, zachęcą Was do tego, by spojrzeć na podróżowanie na nowo. Kto wie, być może będziecie na tyle zainspirowani, że poczujecie chęć spakowania walizek i zakupu biletu w nieznane? Do dzieła! Lato w pełni – czy może być lepsza pora na wycieczki i podróże?








2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy post... świetnie rozwinięta, stara prawda, że podróże kształcą - rozwijają nas pod wieloma względami... :) Warto zatem ruszyć się z kanapy i nawet jeśli nie mamy zbyt wiele wolnego czasu, to zwiedzać i poznawać najbliższą okolicę!
    P.S. dodaliśmy Waszego bloga do naszej listy czytelniczej!
    Pozdrawiamy serdecznie!
    https://pocztowkizcentrum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ciszę się, że mogłam poznać Waszego bloga. Też już jesteście na liście :)

      Usuń