poniedziałek, 13 listopada 2017

Perełka włoskiej Kalabrii - Tropea

Samolot z Warszawy ląduje punktualnie na malutkim lotnisku w Lamiezia Terme. Ruszamy do stoiska wynajmu samochodów, po szybkim wypełnieniu formalności pakujemy się do naszego auta, które będzie nam towarzyszyć i pomagać zwiedzać południe Włoch, sam czubek buta. W ten listopadowy poranek przenieśliśmy się w ciągu dwóch i pół godziny o jakieś 20 stopni, z zimnej, mglistej stolicy do 23 stopni, pięknego słońca i błękitnego nieba. Kiedy tylko docieramy do Tropei, urokliwego miasteczka, ruszamy na plażę i kiedy w Polsce biegało się już w czapce, tutaj biegniemy prosto w lazur morza. 


Tropea to labirynt wąskich uliczek, rodzinnych pizzerii, kawiarenek, małych sklepików, które toną w wieńcach z papryk i cebuli. Ta ostatnia, czerwona, jest symbolem miasta i całego rejonu, i jest pyszna - lekko słodka w smaku, dodawana do wszystkiego od sosu do spaghetti po pizzę, a nawet robi się z niej... dżemy. Nigdzie tak nie smakowała mi lasagne, jak tam w małej knajpce. Nigdzie kawa tak nie pobudzała, jak tam w kawiarence z widokiem na barwne, podniszczone kamienice z okiennicami. Nigdzie woda nie miała takiego bajecznego, turkusowego koloru i nie jest tak transparentnie czysta.














To niewielkie miasto zbudowane na klifie z najbardziej rozpoznawalną budowlą - kościołem Santa Maria dell'Isolla, zachwyca architekturą i przyrodą - niebotyczne góry, gaje oliwne, różnorodne plaże, małe groty, zatoczki i woda, której kolor onieśmiela, lazur aż rażący w oczy. Nie uświadczysz tutaj zgiełku wielkich miast, a poczujesz prawdziwą włoską prowincję, uświadczysz smacznej, lekko pikantnej kuchni, zapachu mandarynek, przyjacielskich uścisków i uśmiechów. Samo miasto pod względem architektury i położenia zaliczane jest do elity kurortów we Włoszech. Budynki na starówce są w specyficznym, południowym stylu, lekko podniszczone, ale nadające klimat. Często ze zdobieniami, potężnymi, drewnianymi drzwiami, okiennicami, jasną elewacją. Uliczki wyłożone charakterystyczną kostką. Nowa część miasta, położona niżej, przy porcie, to już nowoczesne wille i kawiarnie z tarasami tuż przy morzu. Dla mnie jednak zdecydowanie wygrywa historyczna część, która jest niesamowicie piękna. Już w czasach rzymskich doceniano ten naturalny taras, punkt widokowy na przecudny kolor Morza Tyrreńskiego. 








Z plaży rozciąga się widok na ulokowane na klifie miasto. Kamienice dosłownie przyklejone są skał i tworzą malowniczą, barwną jedność. Tropea okazała się wymarzonym miejscem, bazą do zwiedzania Kalabrii. Samo miasto jest perełką południowych Włoch, a jeszcze dodatkowo pozwala poznać takie zakątki południowych Włoch, jak Capo Vaticano, Reggio Calabria, Scilla czy Le Castella. 












Do Włoch zawsze miałam sentyment. Uwielbiam ten kraj, melodyjność języka, gestykulację, kocham ich kuchnię. Tropea z całą Kalabrią zapewniły mi bezmiar zachwytów: krajobrazem, ludźmi, jedzeniem. Mówi się, że Sycylia jest pocałunkiem Boga. Ja jestem przekonana, że ten pocałunek był większy i obejmował Kalabrię.





*post powstał we współpracy z Itaką




7 komentarzy:

  1. Zdjęcia przepiękne :) Nigdy nie byłam na południu Włoch. Magnes w kształcie cebuli fajny, na pewno będzie się kojarzył z tym miejscem :) Mi pewnie też bardziej spodobałaby się stara część miasta, lubię takie małe miasteczka z klimatem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wygrywa stara część. Magnes specjalnie taki, ta cebula jest po prostu wszędzie, a wjeżdżając do miasta z każdej strony stoją tablice reklamujące specjalność regionu - cebulę :)

      Usuń
  2. Ach jak ja kocham te włoskie klimaty! Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Wiem, wiem, sama często zaglądam do Ciebie, bo wiem, że trafię na włoskie posty :)

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam w tej części Włoch, chyba czas to nadrobić. Kurczę, ten kraj jest taki piękny! A usytuowanie miasta na klifie robi wspaniałe wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, Olu! Na pewno znajdziesz tam wszystkie odcienie niebieskiego :)

      Usuń
  4. Cudowna, klimatyczna Tropea! Świetne zdjęcia i relacja! :)

    OdpowiedzUsuń